Porady odnośnie oszczędzania okiem studentki z Warszawy

sobota, 29 listopada 2014

Kontrolowane zużywanie

17:00 Posted by porady.direct
Czego by nie powiedzieć na tema środków chemicznych, kosmetyków czy innych produktów jedno jest na pierwszym miejscu, mianowicie cena. Jeśli nie najdziemy tańszego zmienika albo nie wykonamy czegoś sami np. kosmetyków, nie zaoszczędzimy. Pojawia się też ta druga strona takiego oszczędzania, zamiennik bowiem nie daje często oczekiwanego efektu, cóż coś za coś jak się mówi, jednak są też sposoby aby kupić droższe środki a oszczędzić. Jak to zrobić?
Problem tkwi w dozowaniu, z 6,9 kg proszku zrobisz 105 prań bo tak określa to producent. Nie wsypuj więc pełnej miarki. Kiedy pierzesz rzeczy kolorowe, w których chodzisz do pracy czy na co dzień nie musisz dozować tyle proszku co do prania brudnej pościeli. Do kolorów szybko przywiera chemia i trudno są potem spłukać, mniejsza ilość jest więc wskazana. Tak oszczędzać można nie tylko proszek ale płyn do płukania czy inne detergenty.
To samo tyczy się kosmetyków ile razy złapałeś się na tym, że dwukrotnie pompujesz mydło, a przecież wystarczy nawet pół pompki. Z szamponem perfumami jest tak samo. Produktem, który króluje jeśli chodzi o nieoszczędne jego używanie jest pasta do zębów, a przecież wszyscy wiemy jaka jest wielkość groszku! To samo z płynem do płukania ust czy kremami. Przy tych ostatnich nie chodzi o ilość a o systematyczność nakładania.
Pytanie do Pań ile razy zmieniałyście piankę do włosów czy lakier bo nie spełniał oczekiwań? A może po prostu nie dostosowałyście się do instrukcji? Nakładając piankę wystarczy mała jej ilość, trzeba nabrać wprawy w jej dozowaniu bo można przeciążyć włosy.
Wiele produktów używamy niezgodnie z instrukcją łudząc się, że przyniesie to efekty. Jest tak z lekami, kosmetykami czy środkami czystości czy jedzeniem, musimy zjeść bo się zepsuje. To po co tyle kupować, jak się skończy można przespacerować się do sklepu i kupić (ale tyko tę jedną rzecz, dodatki odpadają :)
Nie zostaje nic jak dozować oszczędnie!

środa, 26 listopada 2014

Oszczędności rosną, ale czy wszystkim?

09:00 Posted by porady.direct
Jak podaje Narodowy Bank Polski Polacy oszczędzają. Oczywiście to zyski liczone od lokat czy oszczędności zgromadzonych na rachunkach mnie mniej jednak jakieś są :) i to mnie cieszy. Jest jednak druga strona medalu, bowiem inne badania głoszą, że oszczędności bankowe to pieniądze jakie należą tylko do 10% Polaków. Zatem co, 90% za nas nic nie odkłada?
Badania robione na temat oszczędzania bywają różne, 5% oszczędza na emerytury zakładając na ten cel specjalne konto emerytalne. Inni oszczędzają na zmianę sprzętu, wakacje czy mieszkanie. Na to w większości oszczędzają Polacy. O ile można powiedzieć, że 30% to większość. Reszta odpowiadających na pytanie Polaków odpowiadała, że nie oszczędzą bo nie ma z czego odkładać, bądź nie stać ich na oszczędzanie. Jak to nie stać ich? Chyba pytanie czy Pan/Pani oszczędza jest mylone z pytaniem czy pan/pani może pozwolić sobie na odłożenie pieniędzy. Niski dochód powinien właśnie mobilizować do rezolutnego oszczędzania.
A przecież jedni muszą oszczędzać by się nie zadłużać i starczyło im od 1 do 1 pierwszego. Oszczędzanie to rezygnacja z czegoś, świadome działanie. Błędne jest to, że niektórzy rozumieją przez oszczędzanie fakt, że zostaje im z wypłaty sumka, którą odkładają. Tak, czy inaczej jeśli ktoś ma nadwyżki pensji nie bardzo dostrzeże oszczędności jakie uzyska zmieniając swoje nawyki.
A ilu jest Polaków, którzy nie zanoszą do banku swoich oszczędności gdyż te muszą szybko wydać na coś innego. Tu liczy się każdy zaoszczędzony grosz na jedzeniu, cieszą niskie rachunki za prąd czy wodę jakie dostaniemy dostosowują się do porad. Każda zaoszczędzona złotówka jest mile widziana.
Wielu ludzi chciałoby oszczędzać jednak z jakichś powodów tego nie robią. Dlaczego? Może nie umieją, nie chcą albo nie widzą w tym sensu., a może to robią tylko nieświadomie.
Tak czy inaczej oszczędzanie to ciężka praca, dostrzegą ją jedynie ci którzy świadomie zmienili swoje nawyki. Pamiętają o wyłączaniu trybu oczekiwania, przed otwarciem lodówki zastanawiają się co chcą z niej wyjąć, zmienili operatorów komórkowych bądź tak często z nich nie korzystają. 

sobota, 22 listopada 2014

Tanie odchudzanie

11:00 Posted by porady.direct
Ci co usilnie próbują zrzucić parę kilogramów wiedzą ile wyrzeczeń potrzeba, aby osiągnąć cel. Ciągłe pokusy, reklamy, święta, imprezy, kusi nawet plasterek sera. Zbliża się zima czy to dobry czas na odchudzanie, nie wiem. Jednak smukła sylwetka nigdy nie wychodzi z mody, niedługo sylwester po nim karnawał, warto więc zwrócić uwagę nie tyle drogim strojem (bo przecież oszczędzamy) ale nową sylwetką. Wpadło mi do głowy kilka pomysłów na tanie odchudzanie, więc podzielę kilkoma z nich.

Nie potrafisz się zmotywować znajdź przyjaciela, wiem że to trudne, ale wzajemna motywacja jest ważna a nic nie kosztuje. Nie kupuj drogich sprzętów zamiast narzędzi do rozciągania wspomóż się starym szalikiem lub skakanką. Odważniki bez trudu zastąpisz butelkami z wodą.
Nie wiesz jakie ćwiczenia wykonywać, zobacz w sieci bez trudu znajdziesz miesięczny plan ćwiczeń, a nawet filmy video, na darmowych stronach. Odpadną więc koszty personalnego trenera czy zakupu płyt dvd z ćwiczeniami.


W odchudzaniu ważna jest też dieta, jednak zniechęcam do głodówki i różnego typu suplementów, są one szkodliwe i bardzo drogie. Bywają też zdradliwe zwłaszcza te z niepewnego źródła, o tym można przeczytać  w sieci. 

Pomimo zastosowania powyższych punktów, nadal nie widzisz ani celu, ale myślisz, że nie przybliżą Cię one do celu, nie zniechęcaj się, w odchudzaniu tak jak w oszczędzaniu liczy się każde nawet najmniejsze działanie, nawet małe drgnięcie wagi. Dlatego nie warto się zniechęcać, tylko spróbować. Ponoć dwie godziny ruchu w tygodniu dają efekty, a spacer nic nie kosztuje nie ciągnie cie też do przekąsek tak jak podczas oglądania telewizora. Nic tylko spacerować i oszczędzać.

wtorek, 18 listopada 2014

Ryzyko

15:30 Posted by porady.direct
Ile razy zastanawialiście się nad tym aby zrobić coś innego? Pewnie codziennie myśli te dopadają zwłaszcza tych, którzy są niezadowoleni z sytuacji w jakieś się znaleźli. Czy ryzyko warto podejmować? Tak, jednak to swego rodzaju hazard więc nie polecam ryzykować codziennie i w każdej sytuacji, chyba, że ktoś ma taką pracę.
Do czego zmierzam, oszczędzając też ryzykujemy. W jaki sposób, ano jeśli chcąc zarobić dodatkowy groszy, który chcę odłożyć wynajmuję pokój osobie z ogłoszenia - ryzykuję. Ci co chcą kupić tańsze auto z giełd samochodowych, zaciągający kredyt, a nawet lokaty zwłaszcza po tej aferze gdzie nie informowano w pełni klienta o tym co podpisuje też ryzykują. 
Zatem ryzykujemy aby zyskać korzyści. Przykładowo zmiana sprzedawcy energii ma przysporzyć nam korzyści, zmieniamy firmę sprzedażową aby uzyskać niższą cenę za prąd. Nie ma się czego obawiać jeśli znamy proces zmiany sprzedawcy prądu, czy już sprzedawcę zmienialiśmy. Jednak ci, którzy mają obawy niech skorzystają z poradników jakie pojawiają się w sieci czy narzędzi jakie oferują bezstronne podmioty. Bez ryzyka nie ma zysków. Warto więc poświęcić chwilę i podjąć takie kroki aby ryzyko zostało zminimalizowane.
Pisałam już o poradnikach i narzędziach, ale możecie także zapytać znajomych, którzy dokonali zmiany sprzedawcy, założyli lokatę w danym banku czy dokonali zakupu na odległość. Istnieją fora internetowe z opiniami gdzie można zasięgnąć informacji. Najlepszym wyjściem jest przecież dowiadywanie się u źródła. Sama stosuję ten sposób po prostu dzwonię czy pisze mail i oczekuję informacji. Wracając do tematu zmiany sprzedawcy energii, porównania ofert jakich dokonuję trudniące się tym podmioty są darmowe i niezobowiązujące, zatem nie ma się czego bać. Do czasu kiedy czegoś nie podpiszemy możemy pytać, porównywać, analizować do woli.

niedziela, 16 listopada 2014

Nowe sposoby na zatrzymanie ciepła

20:30 Posted by porady.direct
Czytaliście lektury? To może pamiętacie jak syn Boryny miał ocieplić chałupę na zimę. Teraz nikt tego nie praktykuje, styropiany, karton gipsy, wata to nowoczesne wynalazki jakie powstałyby w domu było ciepło. Ci którzy oszczędzają na remont muszą znaleźć odpowiednie zamienniki. W pokojach wzdłuż ścian należy ustawić meble zwłaszcza na ścianach zewnętrznych, wówczas powstanie kolejna warstwa izolacyjna. 
O oknach już kiedyś pisałam, tutaj przydają się uszczelki, i wszelkiego rodzaju materiały, które można położyć na parapet. Wówczas zimno nie wleci do środka. W starych domach wciąż praktykuje się te sposoby. Starsze pokolenie nie tylko uszczelnia okna, ale także ściany wieszając na nich koce. W ogóle babcine sposoby się sprawdzają, kiedyś nie było zmywarek czy suszarek. Więc ja też nie muszę się martwić o to ile prądu marnuję na zmywanie bo zmywarki nie posiadam. Czy więcej płacę za wodę, sama nie wiem, wykresy zużycia wody są rożne i nie ma z czym porównać, inaczej w mieście inaczej na wsiach, a nie wiadomo czy ankietowani używają zmywarki czy nie. Zmywam ręcznie jestem zadowolona chociaż za zmywaniem nie przepadam. Czy w ten sposób oszczędzam, nie wiem ale musiała bym mieć wiele talerzy, aby zmywarka mi się wypłaciła. Takie przeliczanie mnie nie interesuje. Dlatego odmierzam określoną ilość wody i zmywam, płuczę talerze pod bieżąca wodą, ale pod małym strumieniem. Jeszcze na wodzie nie zbankrutowałam, wiec widać mi się to opłaca. Wśród rodziny i znajomych często pojawiały się głosy, że ich zmywarka nie domywa talerzy pomimo długiego programu. Jednak wracajmy do tematu ogrzewania.
Piecyki elektryczne to dobry sposób aby wygenerować ciepło w pomieszczeniu w którym przebywamy, wówczas odchodzą koszty ogrzewania całego domu (mieszkania). Należy jednak uważać aby piecyk nie stał obok innych urządzeń, mebli, czy ozdobnych przedmiotów w celu zminimalizowania ryzyka pożarowego. Długo grzejący piecyk sprawi, że w pokoju zrobi się za gorąco wówczas otworzymy okno, nie jest to dobre rozwiązanie zwłaszcza zimą. Piecyk będzie musiał wykonać dodatkową pracę i na nowo nagrzać mroźne powietrze. Dlatego polecam otworzyć drzwi na korytarz.

czwartek, 13 listopada 2014

Czy warto inwestować w książki?

11:30 Posted by porady.direct
Pamiętacie czasy kiedy pani nauczycielka zwracała wam uwagę, aby owijać książki bo się niszczą. Jeśli wyrywają się kartki należy je posklejać, po prostu o książki należy dbać. Nie trudno dbać o coś co jest nasze i ma nam posłużyć a zwłaszcza mamy się z tego uczyć. Tu coś podkreślić tu zakreślić przykleić kolorową karteczkę aby wiedzieć, na której stronie znajduje się dana informacja. W efekcie czego książki niszczą się, ale lepiej czerpać z niej wiedzę i trochę ubrudzić niż jak ma leżeć na regale i nie znać jej tytułu. Może więc zainwestować w tablet albo czytnik e-booków. Urządzenie tego typu kosztuje około 2000 tysięcy do tego dochodzi cena e-booka, a tu bywa różnie od 10 złotych wzwyż. Nie możemy co prawda kolorować i zakreślać tekstu ale na dłuższą metę może okazać się taniej. Wszak na studiach nie korzysta się z jednej książki, a nawet jeśli wymagana jest jedna to okazuje się ona nie zbyt przydatna gdyż jest trudna w przyswojeniu, więc trzeba zakupić nową. Czy są inne zalety elektronicznych wynalazków?

  • Tablet bez problemu zmieści się w torebce a s książkami, które mają po 600 stron rożnie bywa, wszystko zależy od torebki.
  • Czytanie z ekranu jest wygodne nie musimy przewracać storno, czy trzymać ciężkiej książki, jednak długotrwałe patrzenie w ekran wykańcza wzrok.
  • Nowoczesne narzędzia edytorskie radzą sobie z wieloma formatami, więc nieważne jaki e-book dostaniemy chodź te najczęściej są w pliku pdf. Osoby ze słabym wzrokiem mogą dostosować wielkość liter czy barwy.
  • Tablety czy iPody mają świecący ekran co utrudnia czytanie ze względu na odbijanie się światła.
  • Czytnik służy jedynie do czytania, niektóre egzemplarze posiadają odtwarzacz MP3, przeglądarkę internetową nawet z internetem do 3G.
  • Opinie są różne dużo zależy od stanu pliku, jeśli będzie to wersja darmowa albo piracka nie będziemy zadowoleni z jakości widzianej na ekranie.
http://www.empik.com/ebooki
Zakupione e-book zabezpieczone są hasłami, co jeśli zakupię książkę następnie chce ją używać i na laptopie i na czytniku? Czy mogę raz zakupioną książkę ponownie poprać, skoro zapłaciłam. Jest wiele wątpliwości, a sieć nie na wszystko zna odpowiedź. Lubię nowoczesne rozwiązania, ale te nie zawsze ułatwią życie na 100%, czasem aby z nich korzystać trzeba się natrudzić bardziej niż jak by się skorzystało ze sprawdzonych metod.  

poniedziałek, 10 listopada 2014

Szukam oszczędnej pralki

08:00 Posted by porady.direct
Interesuje mnie pralka z bębnem o małej pojemności, dlaczego nie będę w stanie zapełnić 7 czy 8 kilogramowego, a nie chcę czekać dwa tygodnie na pranie. Interesuje mnie tylko klasa A bądź wyższa, nie mam wymagań, co to producenta.
Nowa maszynie nie musi mieć unowocześnień pewnie słyszeliście o technologi ecobuble. Specjalna struktura bębna sprawia, że powietrze krąży pomiędzy praniem i lepiej usuwa brud, dobrze może i tak ale, nie jestem jakoś przekonana bo plamy usuwa woda z proszkiem. Powietrze moim zdaniem na niewiele się tu zdaje.
Lubię jak mogę sama nastawić temperaturę i czas prania. Niektóre proponowane przez producenta programy przyprawiają mnie o ból głowy, co pierze się ponad trzy godziny?
Jak pokazują badania jakoś nie zawsze idzie w parze z ceną. Drogie pralki też hałasują są nasycone funkcjami, w których gubi się sam producent, dodaje różnego typu funkcje dodatki, które nie zawsze są pomocne. Na pewnej stronie wyczytałam, że piorąc programem z włączoną funkcją przeciwdziałającą zagnieceniom pranie faktycznie nie jest aż tak pomięte, niestety nie nadaje się do noszenia ze względu na niewywabione plamy. Testy przeprowadzone przez wskazują też, że nie warto inwestować w maksimum obrotów, pralki z 1400 obrotami wcale nie wirują dokładniej niż 1200 obrotów, a „skaczą” i ciężko później dopracować ubrania.
Pralki ładowane od góry nie są tak pojemne jak te ładowane od frontu, pobierają więcej wody, ktoś inny pisze, że wręcz przeciwnie. Prawda jest taka, że jeszcze 10 czy 15 lat temu producenci bili się o klienta i walce tej skupiali się jedynie na funkcjonalności, teraz muszą przestrzegać norm wydajności a przede wszystkim norm ochrony środowiska. Nie ma znaczenia, że pralka rozleci się w rok po zakończeniu gwarancji.
Nie ma co, jeśli znajdą się opinie użytkowników na temat pralek to są różne jeśli ktoś powie coś dobrego to kolejny doda trzy wady i na odwrót. Jak widać nie można mieć wszystkiego, dobrze pierze ale szybko się psuje, jednak te co się nie psują pobierają dużo wody to o oszczędność energii można zapomnieć. Jakość prania czy jakość wirowania też bywa negowana przez użytkowników.

http://www.ceneo.pl/Pralki
Dużo osób nie widzi też efektów w technologii szósty zmysł, która polegać ma na dostosowywaniu parametrów prania do wsadu. Czujniki wychwytują z jakim rodzajem tkaniny maja do czynienia, jak mocno ubrudzone jest pranie i tej zasadzi dobierają ilość wody, temperaturę a dalej zużycie energii. Użytkowniczka tej technologii w komentarzu zaznaczyła, że pomimo tego, że chciała uprać niewiele obrań to pralka, uruchomiła jeden z dostępnych programów, nie dość, że długi ponad godzinny, to nie całkiem dostosowany do jakości tkaniny i jej zabrudzenia.

Jaką mam więc pralkę wybrać? Porady i testy nie wiele mi pomogły, chyba będę sugerować się ceną i tym jak na początku wspominałam aby samodzielnie ustawić czas trwania programu.



piątek, 7 listopada 2014

Oszukane gratisy

17:30 Posted by porady.direct
Na pewno nie raz widzieliście, że producenci reklamują jakiś produkt a w reklamie podają, że drugi dostaniecie gratis. Żaden gratis, produkt z gratisem jest droższy, może nie dwukrotnie, ale droższy. Przestrzegam zwłaszcza przed zakupem kawy czy herbaty z kubkiem firmowym. Paczka wygląda ładnie, kubek dostojnie wygląda z kartonu, dodatkowo kusi napis kubek gratis. Kawa tej marki kosztuje 21,50 a z kubkiem 32, 99, więc jak większość blogerów i użytkowników pytam gdzie jest gratis? Te same zabiegi, stosują firmy kosmetyczne, choć te rzadziej każą płacić za gratis, raczej wiedzą co to słowo oznacza, to jednak trzeba uważać. 
Taka sama metoda działania jest stosowana w przypadku kup dwa zapłać za jeden, czasem ta jedna doklejona do opakowania sztuka kosztuje od złotówki do pięciu. Prawda, lepiej kupić coś w oszukanym gratisie czy nie do końca szczerej ofercie 2 w cenie jeden, niż w normalnej cenie, bo to przeraża nie mniej jednak za darmo to za darmo. Jak widać za darmo umarło a szkoda.
Z oszczędzaniem ma to tyle wspólnego, że chcesz kupić coś i otrzymać coś za, co nie musisz płacić. Tylko tyle, swoją drogą producenci proszków i chemii, którzy reklamują się w telewizji, że teraz przy zakupie większa butelka, 30% gratis. Jest pewna firma sprzedająca soki, na opakowaniu ciągle widnieje napis litr gratis, szkoda, że ów sok ceną z gratisem nie różni się wiele od tych, które tego gratisu nie posiadają.

Na zakończenie dodam, że tego typu wpisów jest wiele, widocznie nie tylko mnie to zdenerwowało.

wtorek, 4 listopada 2014

Ile kosztuje wymiana żarówek?

19:00 Posted by porady.direct
Ledowe są najbardziej energooszczędne, ale drogie, te tanie, kupione z niepewnego źródła mogą zrobić nam krzywdę. Migotające, światło nie ma tak jasnej barwy jakiej oczekujemy i w ogóle, do takie żarówy dodaje się substancje takie jak rtęć.
Świetlówki i halogeny ich ceny nie różnią znacznie, pobór energii z tym bywa rożnie. Jednak sztandarową zasadą jaką powinniśmy się kierować jeśli chodzi o wybór żarówek jest po pierwsze zakup tych, których światło będzie wprowadzało nas w dobry nastrój są barwą i jasnością. Tu przy wyborze należy zwracać uwagę na ilość lumenów i barwę światła. Powiem z własnego doświadczenia, że nic nie potrafi tak popsuć pracy jak źle dobrana żarówka, której światło nas okłamuje, tak okłamuje, bowiem widziane kolory w źle dobranej żarówce nie są prawidłowe.


Zmiana oświetlenia z pewnością sprawi, że zauważymy oszczędności na rachunku za energię. Ja wybrałam żarówki ledowe jedna kosztowała ponad 60 złotych mam ich nie wiele bo aż 3. Wymiana nastąpiła w kuchni i w pokoju, w którym najczęściej przebywam tu wspomnę że mam dwa źródła światła lampę i lampkę do czytania.
Kuchnia i lampka otrzymały leda o mocy 15 w taki odpowiada 100 watowe żarówce, wiem nie potrzebuję tak silnego strumienia. Właśnie, że potrzebuję mam słaby wzrok i kiedy coś czytam chcę to widzieć. Mój kuchenny i lampkowy led ma „zimny” kolor światła, taki zalecany jest w pokojach, w których pracujmy czy dużo przebywamy. Zimne światło żarówki przypomina naturalne słoneczne, dlatego jest zalecane w wyżej wymienionych pomieszczeniach.
Moje ledy kosztowały łącznie 176,32 zł. Kiedy otrzymam zwrot w postaci niższej kwoty na rachunku? Powinno się coś zmienić już przy kolejnym ile to będzie. Napiszę, dzieląc się czy spostrzeżeniami czy faktycznie zmiana ta coś pomogła.


niedziela, 2 listopada 2014

Tanie kosmetyki

12:30 Posted by porady.direct
Jestem kobietą i przyznam pewnie jak każda z nas, że lubimy kupić sobie coś nowego. Jednak kosmetyki do tanich nie należą. Badanie przeprowadzane głoszą, że kosmetyki tanie mają ten sam efekt co drogie. Chemikiem nie jestem i składów nie porównuję, nie znam się. Ponoć im mniej składników tym lepiej, unikaj sylikonów, nie wskazane są parabeny i kremy perfumowane. Życie jest niesprawiedliwe, skąd mam wiedzieć co te pojęcia znaczą i czy faktycznie są aż takie złe, z kremami bywa tak, że na jedną dział na drugą nie koniecznie. Dlatego motywowana tematem oszczędzania rozpoczynam własna produkcję. Stare przysłowie mówi, nie zarobi ten co nie wyda.

Swojski makijaż
może okaże się zdrowszy a na pewno tańszy. Zamiast drogiego toniku można przemyć cerę wodą z odrobiną sody oczyszczonej, osobą, które nie mają problemów z pękającymi naczynkami polecam mieszankę oleju z carry. Przyprawy wykorzystywane jako kosmetyk królują w Indiach, tam do oczyszczania używa się przypraw ostrych takich jak chili, carry czy mielony imbir.

Opcja homemade
Raz usłyszałam od (makijażysty) znajomego, który użył kakao naturalnego jako bronzera, zacząłem więc eksperymentować z naturalnych opcji jakie są dostępne, wyszło mi coś przydatnego do makijażu, choć lżejsze i gładsze.

Zaczynam na bazie proszku maranty, można również użyć mąki kukurydzianej, ale maranta działa lepiej. Jest to sproszkowany korzeń, który dodaje się do bezglutenowych mąk. Do całości powoli dodaję kakao i zmielony cynamon, tak wymieszany produkt nakładam na cerę, aż pojawi się cień w pobliżu Twojej skóry. Ten produkt bez problemu można przechowywać w słoiku lub starym opakowaniu po pudrze. Zajęło mi to kilka prób, aby uzyskać kolor prawidłowy dla mojego koloru skóry, ale wyszedł rezultat jaki potrzebuję. Zamiast kakao można dodać sam cynamon i sproszkowany kwiat hibiskusa, wówczas uzyskamy naturalny róż.

Jeśli chcesz zrobić to bardziej solidne i uzyskać coś co przypomina puder transparentny dodaj kilka kropli olejku lub wódki zmieszać z proszkiem i dociśnij w opakowaniu.

Domowe opcje: Zawsze należy zachować ostrożność podczas korzystania z jakichkolwiek produktów, nawet tych naturalnych, z zwłaszcza nakładanych w pobliżu oczu. Chcesz uzyskać domowe cienie mieszaj kilka kolorów cieni do powiek z użyciem kakao w proszku (brązowe odcienie) spirulina (zielonych odcieni) i maranta (odcienie światła). Gdzieś czytałam aby dodawać barwników spożywczych jednak nigdy tego nie praktykowałam.
Dla oka-liner, ja używam odrobinę proszku kakaowego zmieszanego z olejem kokosowym węglem kupionym w aptece. Przechowuję to w starym pudełku od cieni do powiek.